Wybrany wątek opinii
"Targi pracy" chyba niewolniczej 40 % ofert to nie zarobek a wydatek na szkolenia i naciąganie ludzi a reszta to "frajerstwo" za najniższą krajową. Nazwanie to "targami pracy" to jak nazwanie Trabanta reprezentacyjną limuzyną ! Pomijam że szkoda na bilet komunikacji miejskiej czy paliwo by tam jechać ale to starta czasu by sobie nabijali statystyki odwiedzających !
Do moderacji
Odpowiedz
7
1
Do ge brali w czerwcu wszystkich jak leci. Gdzie byles?
Do moderacji
Odpowiedz
1
1