Wybrany wątek opinii

ktos mi wyjasni fenomen i zachwyt tym beksinskim ? bo mowi sie jego nazwisko i nastepuje u mnie pustka slysze B pozniej e i k sinski i nie wiem co to ma byc jakies magiczne zaklecie, mam byc zachwycony slyszac ten wyraz tak samo jak stojac przed jego obrazem, widzialem wystawe jego prac w galeri el kupe lat temu noi fajnie, podobaly mi sie te obrazki, ale tak czuje ze jest jakis kultywowwany robi sie z niego legende a byl poprostu malarzem ktory wział i umarł, poza tym ze byl czlowiekiem
(2019.10.07)
Szkoda słów! To powszechnie znana prawda, że laicy wypowiadają się na tematy, o których nie mają pojęcia bez żadnego skrępowania. Ludzie mądrzy zastanawiają się nad tym co mówią i w sprawach, na których się nie znają nie wypowiadają się wcale. Dziennikarz muzyczny T. B. i malarz Z. B. to dwie różne osoby - syn i ojciec.
(2019.10.07)
Tematy, które ojciec malował, syn słuchał. Syn popełnił samobójstwo, ojca zamordowano. W sumie tragiczna historia.
Mroczna Rodzina (2019.10.07)
Chodzi o jego syna
(2019.10.07)
Tomasz Beksiński był synem tego malarza, o którym piszesz. Ja go znam z tego, że przetłumaczył cykl o Monty Pythonie. Był dziennikarzem muzycznym. Przetłumaczył wiele piosenek, dlatego ktoś chce upamiętnić go w ten sposób. Popełnił samobójstwo 20 lat temu. Ojciec Zdzisław go przeżył.
Kandydat Salceson (2019.10.08)
Powrót do komentarzy