Wybrany wątek opinii

Kandydat Sadowski (PiS), podobno historyk, jest zwolennikiem reżimowej "polityki histerycznej" w duchu IPN, czyli np. zrównywania tzw. "bandytów przeklętych" z żołnierzami Polskiego Państwa Podziemnego (AK, BCh). Jest również poszukiwaczem Bursztynowej Komnaty, jak sam pisze w płatnej informacji prasowej o sobie, a także znawcą spraw międzynarodowych, gdyż wystąpił, cyt. "w rosyjskim filmie pt. „Tajemnica Bursztynowej Komnaty” (2002 r. ), w którym również wypowiadali się politycy światowego formatu: G. Bush, W. Putin, T. Blair, G. Schröeder. " Kocham takich kandydatów;]
RobertKoliński (2019.10.07)
@RobertKoliński - "jest zwolennikiem reżimowej "polityki histerycznej" w duchu IPN, " - Nie ma czegoś takiego w Polsce obecnej, jest tylko złośliwość hejterska jaką pan tworzy w internecie.
recon (2019.10.07)
@recon - Etam, złośliwość zaraz - piszą o tym najpoważniejsze tygodniki społeczno-polityczne w naszym kraju więc ja sobie tego nie wymyślam:) "Do walki o teraźniejszość i kolejne dekady używa się przeszłości. Bo historia w polityce ma wielką przyszłość. Tak przynajmniej uważa obóz rządzący teraz w Polsce. Trwa – kierowana przez rządowych wojewodów – akcja wymiany patronów ulic. Zmieniane są szkolne programy, listy lektur, ekspozycje w muzeach. Przejęte przez PiS instytucje kulturalne już zaczęły historyczną „reedukację”, a ten trend będzie się tylko nasilał w postaci finansowania słusznych zdaniem władzy filmów, sztuk teatralnych, wystaw, rekonstrukcji, rozmaitych akcji i religijno-patriotycznych eventów. Pojawił się nawet pomysł wyburzenia warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki, wstępnie wsparty przez wicepremierów Glińskiego i Morawieckiego, a także wiceministra obrony Bartosza Kownackiego, który stwierdził, że polscy saperzy uporaliby się z tym zadaniem i byłby to „fajny prezent na stulecie niepodległości”. Kownacki dodał: „Budujmy prawdziwą politykę historyczną, taką, która będzie przypominała o rzeczach wielkich w naszej historii (…)”. za: Tygodnik Polityka. A za te ich "histeryczne" harce płacą później obywatele w rachunkach, jak np. mieszkańcy Elbląga z SM Zakrzewo ostatnio. Warto pamiętać, kto im "załatwił" te podwyższone rachunki, zwłaszcza przy wyborczej urnie:)
RobertKoliński (2019.10.07)
@RobertKoliński - Dużo pan napisał i co z tego wynika??? Niiiiiccccc !!! Szkoda tej pańskiej bazgraniny!
recon (2019.10.07)
@RobertKoliński - Powie pan jeszcze, co Polacy mieli za czasów rządów Lewicy? To jest dopiero historia !!!
recon (2019.10.07)
@recon - niższe ceny w sklepach mieli.
(2019.10.07)
Dokładnie. Rząd PiS położył nawet słuszny i potrzebny program transferów społecznych, "ich" sztandarowy ponoć program. Za dzisiejszą Rzeczpospolitą: "Po raz pierwszy od wprowadzenia 500+ wzrósł poziom skrajnego ubóstwa. Rok 2018 był wyjątkowo zły dla programu wsparcia rodzin. Rząd przyczyn nie analizuje. W 2018 roku poziom skrajnego ubóstwa wynosił 5,4 proc. To odsetek osób żyjących poniżej minimum egzystencji, które w 2018 roku wynosiło 595 zł na osobę samotną i 1606 zł na czteroosobową rodzinę. W ubiegłym roku poziom skrajnego ubóstwa po raz pierwszy wzrósł od wprowadzenia programu 500+, i to aż o 1,1 pkt proc. Informacja na ten temat znalazła się w sprawozdaniu z realizacji programu 500+, które rząd właśnie przesłał do Sejmu. Powody? W tym przypadku rząd też nie przedstawia większej analizy. Zauważa, że liczba urodzeń nadal była wyższa niż w 2015 roku, czyli przed wprowadzeniem 500+. Gorsze dane za 2018 rok wiąże z malejącą liczbą kobiet w wieku rozrodczym. „W 2018 r. liczba kobiet w wieku 15–49 lat wyniosła 9 000,3 tys. , tj. o 65,3 tys. mniej niż w 2017 r. " – zauważa. Problem w tym, że kobiet w wieku rozrodczym ubywało też w 2016 i 2017 roku, a mimo to rosła liczba urodzeń. (. .. )
RobertKoliński (2019.10.07)
Powrót do komentarzy