Wybrany wątek opinii
Przypomnę uprzejmie, że za "niedobrej komuny" nie do pomyślenia było, żeby dzieci kończyły naukę po nocach, bo wtedy były już zwykle po odrobieniu pracy domowej i czekały na "dobranockę", a nie odrabiały pańszczyznę w kato-reżimowej szkole. Trzeba było restytucji bandyckiego kapitalizmu i kleszo-brunatnego zamordyzmu, żebyście się przekonali, jak wyzysk i anty-rozumowe barbarzyństwo wracają bezwstydnie do polskiej szkoły, w dodatku przy klakierskim aplauzie niektórych tu partyjniackich troll-ślepców - za PiSu wraca stare i to w najbardziej zdegenerowanej formie.
Do moderacji
Odpowiedz
5
3
Za komuny byłem w podstawówce i w klasach 1-3 miało się lekcje na 13.30 do 17 z groszami mieliśmy po 7-9 lat i nikt nie płakał nad nami. W technikum najmłodsi są 15-16 latkowie wiec o co chodzi. Samo życie
Do moderacji
Odpowiedz
3
1
@Dziecko wyżu demograficznego - Ale przecież "za niedobrej komuny" wszystko było gorsze (i zapewne "stalinowskie":) więc jak to jest, że teraz PiSowska komuna do tego wraca z takim sentymentem, lekcje dzieciom organizując do 20-tej, jak zaplanowali zapewne skrycie Stalin z Berią i Dzierżyńskim już w początkach 1917 roku? :))
Do moderacji
Odpowiedz
1
2