Wybrany wątek opinii

Kolej Nadzalewowa nie była nierentowna, została zniszczona celowo i z premedytacją - istnieją dokumenty z 2003 roku, w których mieszkańcy Elbląga zwracali się wtedy do dyrekcji PKP w/s utrzymania linii i ruchu na niej oraz racjonalizacji przewozów, przedstawili tam również wyliczenia, które pokazują jasno, że linia mogła być opłacalna, w sezonie nawet przynosić zyski. Kolej trochę zasłaniała się obciętym wtedy budżetem centralnym (dotacja z 800 mln obniżona do 300 mln), ale przy współpracy samorządu skłonni byli do współpracy. Podczas spotkania w tej sprawie z ówczesnymi władzami Urz. Marszałkowskiego okazało się jednak, że 2h wcześniej byli tam już autobusiarze obsługujący trasę Braniewo-Elbląg (pamiętacie jeszcze takie nazwisko "Rolski"?) w tej sprawie i władze marszałkowskie ratowania linii. .. odmówiły. 3 lata później linia Kolei Nadzalewowej została ostatecznie zlikwidowana. Oczywiście to wszystko był przypadek i jakże znajoma "niewidzialna ręka rynku", prawda?;]
LewicaRazem (2019.05.07)
@LewicaRazem - Pamiętam walki Rolskiego z PKS-em o klientów i wyścigi autobusów na 7-mce do Pasłęka.
(2019.05.07)
@LewicaRazem - Faktycznie - kolej była rentowna, kiedy dostawała dotację. Nigdy nie była i nie będzie rentowna.
(2019.05.07)
Powrót do komentarzy