Wybrany wątek opinii
Śmierć tych ludzi, o których pisze Koliński niewątpliwie niepotrzebna, lecz z punktu widzenia walki o niepodległość jest ona bez znaczenia. Żołnierze wyklęci walczyli w słusznej sprawie i nic tego nie zmieni. Musimy zdawać sobie sprawę w tego, że dziś potomkowie łajdaków, ze zbrodniczych jednostek KBW, UB, NKWD itd. będą opluwać Naszych bohaterów. Mieliśmy przecież zapomnieć, ale nie zapomnieliśmy i przywróciliśmy należną im pamięć.
Do moderacji
Odpowiedz
2
2
@Normales - Możesz powtarzać sobie te idiotyzmy do znudzenia, ale faktów i tak to nie zmieni. Jak odpowiadałem ci już gdzie indziej na ten życzeniowy bełkot: "Zbrodniarze nazywani dziś "wyklętymi" nie wywalczyli żadnej niepodległości, nie przyczynili się w najmniejszym stopniu do odzyskania niepodległości, nie ich stawiała za wzór późniejsza, pokojowa opozycja lat 70-tych i 80-tych, nie byli nawet największą siłą antykomunistyczną w powojennej Polsce. Główną siłą opozycji antykomunistycznej był w pierwszych latach po wojnie PSL St. Mikołajczyka — działająca legalnie, chociaż prześladowana przez władze, partia opozycyjna. Zbrodniarze zwani "wyklętymi" byli renegatami, de facto zdrajcami sprawy polskiej, antysemitami i brunatnymi bandytami, wyklętymi nie tylko przez nowe władze, ale również przez samych Polaków, władze emigracyjne w Londynie a nawet kościół kat. i jego hierarchię. Wieczna im infamia, na którą dobrze sobie zasłużyli. "
Do moderacji
Odpowiedz
2
2
@RobertKoliński - takim wykletym jest walesa dzisiaj a kopernik tez byla kobietą
Do moderacji
Odpowiedz
0
0