Wybrany wątek opinii

(. .. ) „Po roku 1945 w walce zbrojnej co najmniej do końca lat 50-tych na terenach Rzeczypospolitej Polskiej walczyło co najmniej 300 tysięcy ludzi, walczyło o niepodległość naszego kraju. 300 tysięcy – to jest tyle samo, ile walczyło, ile brało udział w walce z niemiecką, hitlerowską okupacją w latach 1939-1945” – powiedział wówczas Macierewicz[2]. Amnestia z 22 lutego 1947 roku objęła 76744 osoby, które ujawniły swoją działalność podziemną. Jednakże 23257 osób z tej liczby przebywało wówczas w więzieniach. Spośród pozostałych 53517 osób, które wtedy się ujawniły, też nie wszystkie prowadziły walkę zbrojną. Po amnestii z 1947 roku w podziemiu pozostało kilkaset osób, których działalność wygasła na początku lat 50-tych XX wieku. Tymczasem dowiadujemy się od czołowego polityka PiS, że do końca lat 50-tych walczyło w Polsce zbrojnie z ówczesną władzą 300 tys. ludzi… Przypuszczam, że to nie jest ostatnie słowo animatorów mitologii „wyklętych” i prędzej czy później dowiemy się, że w zbrojnej walce z „komuną” brały udział miliony. Taka manipulacja liczbami deprecjonuje wysiłek zbrojny Armii Krajowej, stawiając go w cieniu walki powojennego podziemia antykomunistycznego. W wypowiedzi Antoniego Macierewicza jest jeszcze jeden nieprawdziwy i niebezpieczny wątek – zrównanie okupacji hitlerowskiej i rzeczywistości politycznej Polski powojennej. (. .. )
RobertKoliński (2019.03.01)
liczby są ok, na jednego w polu trzeba liczyć przynajmniej 5-6 z zaplecza,ci z zaplecza organizowali logistykę, podobnie ryzykowali, nie każdy ma odwagę stanąć z bronią przeciw okupantom i ich polskim kolaborantom spod znaku lewicy,
Chwała bohaterom (2019.03.01)
Profesor historii kotlinski mala litera zasluzona
gosc (2019.03.02)
Brawo Robert Kolinski. Za duzo juz tej propagandy.
Tokul (2019.03.02)
Powrót do komentarzy