Wybrany wątek opinii
Rozbiory były nie za czasów Hitlera, tylko w XVIII wieku. A jeżeli mówimy o czasach między pierwszą a drugą wojną światową (czyli przed wojnami Hitlera), to przed pierwszą wojną produkcja na obszarze II Rzeczpospolitej była większa niż przed II wojną, W tym czasie zniszczone wojną i reparacjami Niemcy dokonały kolosalnego rozwoju. Czyli nasze osiągnięcia były, ale niewystarczające. Prawdopodobnie głównie w wyniku sporów wewnętrznych i zamknięcia naszej gospodarki na wymianę, bo dookoła mieliśmy samych wrogów i wojny celne. Trudno nie odnieść wrażenia, że wracamy na tamte koleiny.
Do moderacji
Odpowiedz
1
2
Doskonale wiem kiedy były rozbiory, 1772, 1793, i 1795, ale de facto nawet kampania wrzśniowa jest nazywana IV rozbiorem Polski. Tylko że Niemcy nie były zniszczone wojną, ale były krajem upadłym ekonomicznie, to tereny Polski ucierpiały barzdzo w wyniku działań wojennych, zniszczono wiele miat wsi i firm. Taka jest prawda, Berlin czy Monachium, albo Zagłębie Ruhry nie było ostrzeliwane przez artylerię, dodatkowo Polska nie była rozwijana pod zaborem rosyjskim. Polska ucierpiała też w wyniku powstań narodowych, wojen Napoleonskicj, różnego rodzaju zssyłek na sybir rugowania pruskiego, germanizacji i rusyfikacji, wyzyku ekonomicznego i gospodarki rabunkowej na terenach zajętych przez zaborców. Poza tym Niemcy spłaciły tylko część reparacji i miały dużo więcej ludności niż Polska. Nie dostosowywały się też do postanowień traktatu wersalskiego. Polska po odzyskaniu niepodległości musiała się też zmagać z licznymi problemami jak np budowa szpitali, nowoczesnych linki kolejowych jak linia średnicowa czy Port w Gdyni oraz przemysł zbrojeniowy, tego zaborcy u nas nie budowali i musiel
Do moderacji
Odpowiedz
2
0
A to że mieliśmy wojny celne to oczywiste, przecież osłabienie Polski leżało zarowno w interesie Niemiec jak i ZSRR. Nie widzę, żebyśmy dzisiaj wracali w tamte koleiny, chociaż fakt nasza polityka zagraniczna jest błędna i kiepska, gospodarcza po części też, jak duże transfery socjalne, ale jest też kilka plusów. Jesteśmy w NATO i UE, rozwijamy się ponad 2 razy szybciej niż strefa euro i coraz mniej Polaków wyjeżdża z Polski, a część wraca. Dzisiaj dla nas ważny jest sojusz militarny z USA i zwiększenie liczby baz NATO na naszym ternie, to się powoli dzieje, dlatego jesteśmy bardziej bezpieczni niż w 1939. Należy też rozwijać armię i wyposażyć ją w takie pociski, które będą mogły uderzyć w każde miejsce w Rosji i wtedy będziemy bezpieczni. Ważny jest też sojusz z Chinami i z wszystkimi państwami wrogimi Rosji, jak Gruzja, Japonia, Ukraina, Turcja. Chiny dobiorą się do tyłka Rosji już niedługo i rozumieją, że lepiej handlować i żyć w pokoju, a my musimy wejść z nimi w kooperację.
Do moderacji
Odpowiedz
4
0
Musieliśmy też walczyć z wielką armią bolszewików, a potem jeszcze część utrzymywać jako jeńców, dodatkowo zaatakowała nas Czechoslowacja i odebrała Zaolzie w tym samym czasie. Dzisiaj nie jesteśmy w jakiejś wybitnie dobrej sytuacji, ale na pewno w dużo lepszej jak w 1939 roku, pod względem strategicznym, zwłaszcza, że Rosja wyludnia się znacznie szybciej niż Polska,co chwila są tam jakieś katastrofy budowlane, zamachy, wybuchy, zatrucie środowiska, miliony alkoholików i zarażonych HiV, gruźlica, dużo narkomanów, No i te zjawiska beda prowadzić do coraz większej destrukcji Rosji, wielu Rosjan ginie też w różnych wojenkach oficjalnie prowadzonych przez Rosję, lub za pośrednictwem najemników. A Polska musi rozszerzyć grupę Wyszehradzką i współpracować z krajami regionu, co już się powoli dzieje, małe kraje Europy Środkowej zrozumiały, że w jedności naszych państw leży ich siła i w końcu np Litwa rozwiązała problem Możejek czy jest wspólny głos ws migracji.
Do moderacji
Odpowiedz
2
1
@Zen - Oczywiście historia NASZOŚCI tak wygląda. Nie widać przy tym oczywistych błędów. Co prawda nie wierzę w historię jako naukę, a jednak rzuca się. .. .Jeżeli zaborcy nie rozwijali naszych terenów, to przed wojną (1) były one źle rozwinięte. To tym bardziej powinniśmy je łatwo i szybko rozwinąć za niepodległości. To my zdradziecko zajęliśmy Zaolzie ręka w rękę z Hitlerem. Za co nas do dziś kochają południowi sąsiedzi. Tereny niemieckie i francuskie były wielokrotnie bardziej zniszczone niż polskie. A Rosja zniszczona rewolucją i wojną domową. Dodatkowo Niemcy płaciły olbrzymie reparacje w czasach kryzysu. Tu prawie nie było wojny, Jedynie rekruta brali tak jak wszędzie. Odwieczni wrogowie Niemcy, Francja, Anglia Hiszpania potrafiły się dogadać. Jak się okazuje Polska z nikim nie potrafi się dogadać. Zniszczyła Układ Warszawski i RWPG. Niszczy swoich bohaterów. Zniszczy Unię i NATO. Ciekawe kto wtedy "przyjdzie nam z pomocą"?
Do moderacji
Odpowiedz
0
0