Wybrany wątek opinii
Jedna z moich nauczycielek w liceum nie robiła właściwie nic. Lekcje polegały na: "Zapiszcie temat w zeszycie, potem otwórzcie podręcznik na stronie tej i tej i przeczytajcie sobie rozdział (temat) taki i taki" I koniec.
Potem sprawdzian robiła raz na 2-3 miesiące i sprawdzała go potem przez miesiąc (tzn. czekaliśmy miesiąc, żeby dowiedzieć się o ocenie). Najgorsze, że po 10 latach ona nadal w tym LO uczy. Istna tragedia.
Do moderacji
Odpowiedz
48
11
@wrewełpełb - I bardzo dobrze uczyła, stawiała na samodzielność uczniów. :) Z takiej nauki więcej wynika niż z tego nieopanowanego gadulstwa, właściwego wszystkim nauczycielom. Potem i tak z tego siana nic nie zostaje, i tak. Ew. trochę sieczki w głowie.
Do moderacji
Odpowiedz
8
12
@agall - @agall Chyba nie rozumiesz o co mi chodzi. Żadnego zainteresowania ucznia tematem i wyjaśnienia. Żadnego; "zobaczcie, tu jest tak i tak, to powinno być tak, a jest tak i ma związek z tym, wykorzystujemy do tego i tego. " Takie lekcje jak ona prowadziła to mogłaby równocześnie pani Stasia szatniarka prowadzić.
Do moderacji
Odpowiedz
6
1
Niesamowita historia, aż się łezka w oku zakrecila
Do moderacji
Odpowiedz
5
3
@agall - Skoro jest taki nacisk na samodzielność, to po co ten nauczyciel? Za co on bierze pieniądze, za to, że uczeń sam wszystko zrobił za niego? I on jeszcze chce podwyżki?
Do moderacji
Odpowiedz
6
6