Wybrany wątek opinii

Obserwator ale Ty już pomimo RODO podpisałeś swój post? Poza tym co merytorycznego Twój post wnosi do dyskusji? "Nie rozumiem zarzutu o niepodpisanie się sprawcy listu" - tzn że ujęcie w nawias jest zarzutem? A może napisz po prostu co Ty myślisz o pierwszym artykule i nie bądź zwykłym trollem. Użycie słowa sprawca w tym kontekście jest idiotyczne, a Robert Koliński inaczej to ujął. Myśl czytając lub czytaj myśląc że w końcu zrozumiesz.
(2018.09.14)
Nie jest to w sumie na temat, ale ponieważ został on wywołany i skoro już tu sobie wyjaśniamy różne rzeczy, to warto wspomnieć: RODO chroni nas na wypadek, żeby każdy, kto chce pozyskać nasze dane (mail, telefon), a nie są one niezbędne do wykonania umowy/zadania, musiał nas o to wyraźnie zapytać czy wyrażamy zgodę i powiedzieć, do czego będzie ich używał. Potwór RODO straszy w Polsce na potęgę a absurdy sięgają zenitu. W szkołach nauczyciele wyczytują numery a nie nazwiska, jakaś durna firma szkoli, że zeszytów nie wolno podpisywać imieniem dziecka. Marszałek woj. nie chce znajomej podać wszystkich nazwisk kandydatów na dyrektora Teatru Jaracza w Olsztynie, co skończy się sądem. Nie popadajmy w paranoję - RODO to nie jest ani urząd, ani urzędnik, tylko akt prawny. Kojarzycie ustawę o ochronie danych osobowych? Ma chronić nasze prawa, a nie wymazywać imiona i nazwiska z życia człowieka i z funkcjonowania publicznego. Szanuję prawo do niepodawania personaliów, ale do niepodpisanego listu ciężko się odnieść (inna sprawa jest z internetowymi trollami - tych tępię), stąd pozwoliłem sobie na ten mały przytyk:) Nie dajmy się jednak zwariować. Pozdrawiam:)
RobertKoliński (2018.09.14)
Bo trzeba znać szerszy kontekst sorawy, ty go nie znasz więc nie rozumiesz.
Obserwator (2018.09.14)
Powrót do komentarzy