Nie chciałam być turystką
-
Camino jest oznakowane żółtymi muszlami św. Jakuba i żółtymi strzałkami. Wędrując niesiemy cały swój dobytek w plecaku. Mój plecak ważył ok. 9 kg.
-
Kamienny most na rzece de Orbigo. Jedno z ważnych miejsc na Camino. Od XIII wieku, gdy most został wybudowany, przeszły nim miliony pielgrzymów.
-
Wędrując Camino, musimy uważnie śledzić znaki, bo łatwo jest zboczyć ze szlaku.
-
Dla takich widoków warto pokonać trudne ścieżki Gór Kantabryjskich.
-
Alberga (schronisko dla pielgrzymów) w Villafranca del Bierzo. W albergach warunki są bardzo ascetyczne, ale nikt nie narzeka.
-
Cel wielokilometrowej wędrówki - Katedra św, Jakuba w Santiago. Na zdjęciu figura św. Jakuba na ołtarzu głównym Katedry. Pielgrzymi podchodzą i przytulają się do św. Jakuba, dziękując za jego opiekę podczas długiej wędrówki.
-
Pielgrzymi pozostawiają sobie serdeczne znaki. Tutaj strzałka na drodze ułożona z kwiatów i kamyczków.
-
Wędrując Camino mijamy wiele opuszczonych przez mieszkańców wiosek i miasteczek. Na zdjęciu stary cmentarz.
-
Wędrując nieczęsto spotykamy innych pielgrzymów, ale zawsze są to spotkania serdeczne. Pielgrzymi pozdrawiają się słowami "buen camino" (hiszp. dobrej drogi).








