Wspomnienia powstańca warszawskiego, odc. 4
-
Medal wybity dla upamiętnienia koronacji cara Aleksandra i jego żony, duńskiej księżniczki Marii. Ta ostatnia musiała zmienić wyznanie na prawosławne oraz imię (dotąd była Zofią). Koronacja odbyła się dnia 15 maja 1883 r. Z pewnością jest to jedyna pamiątka z Rosji, jaką udało się Ojcu przechować.
-
Odznaka lotnika polskiego, tzw. ?Gapa?, której historię opisałem wcześniej
-
Orzeł stanowiący część dystynkcji lotnika polskiego pochodzący z czasu Powstania Warszawskiego. Orzeł wykonany jest prymitywną metodą przez wytłoczenie z cienkiej blachy stalowej. Ten znak dystynkcji żołnierza lotnictwa Ojciec otrzymał w sztabie swojej jednostki, jednak nigdy go nie używał. Na czarnym berecie nosił naszyty znak godła polskiego w postaci orła wyhaftowanego srebrną nitką na kawałku czarnej tkaniny, który naszyty był na tkaninie beretu, a obok, również wyhaftowane, znaki dystynkcji oficerskich.
-
Kolejną pamiątką jest odznaka powstańcza w postaci znaku kotwicy ?Polski Walczącej? na czarnym tle z konturami ceglanego muru. Jest to odznaka pamiątkowa Armii Krajowej nadawana w 1946 r. uczestnikom Powstania Warszawskiego przez Komisję Weryfikacyjną Żołnierzy Armii Krajowej na terenie strefy okupacyjnej brytyjskiej w Niemczech. Wraz z odznaką znalazłem w dokumentach Ojca legitymację tej odznaki.
-
Torebeczka skórzana przeznaczona do noszenia na szyi, na sznurku. Przypuszczam, że torebeczka ta była pierwotnie przeznaczona do noszenia w niej jakiegoś znaku rozpoznawczego jeńca wojennego w obozie jenieckim. Takiego znaku rozpoznawczego w skórzanej torebeczce nie znalazłem, natomiast Ojciec nosił w niej relikwie św. Teresy. Ojciec nie był nigdy praktykującym wyznawcą wiary chrześcijańskiej, ale trudna sytuacja, w jakiej się znalazł w obozie jenieckim, mogła spowodować zmiany w tej kwestii.
-
Deseczka z nawiniętą żyłką do łowienia ryb. Ojciec był zapalonym wędkarzem. Będąc, po wyzwoleniu, w sanatorium RAF w miejscowości Bad Rehburg, korzystał z wolnych chwil, aby wyskoczyć nad rzekę i połowić ryby dla przyjemności.





