UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Państwowi urzędnicy wydają certyfikat "dojrzałości" dzieciakom, których przez kilkanaście lat zmuszali (pod groźbą odebrania z domu i przekazania urzędom wychowawczym) do chodzenia do szkoły i uczenia się nakazanych przez nich treści tylko i wyłącznie po to, by uzasadnić istnienie tysięcy urzędów (szkół) i dsetek tysięcy etatów do obsadzenia: nauczycieli, dyrektorów, sekretarek, obsługi itd Szkoła może być fajna i ciekawa, ale tylko prywatna i nieprzymusowa, gdzie uczy się 2% ludzi, bo więcej się do tego nie nadaje. Szkoła jak w "ani z zielonego wzgórza":)
hendryk