UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tak się składa, że zanim osiadłem w Elblągu, to dojeżdżałem do pracy przez kilka lat z żoną "z wiochy do miasta". Miałem dwa samochody (wygodny-rodzinny i dojazdowy), pracowaliśmy w różnych miejscach, ale tak potrafiliśmy się zorganizować, że jeździliśmy zawsze razem. Te dwie godziny czekania na ukochaną osobę chyba nie jest problemem. Przy okazji można zrobić zakupy, zawieźć/odebrać dzieci z przedszkola/szkoły. .. Można zostać i robić nadgodziny - pracodawca byłby chyba zadowolony z takiego pracownika i odwdzięczy się premią (jeżeli nie doceni, to zmieńcie pracę). Oczywiście rozgrzeszenie należy się osobom pracującym na różne zmiany.
chodzacypieszodlazdrowia