UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zacznijmy od tego, że biedaka najprawdopodobniej zagryzł bezpański, wolno biegający pies. Kilkakrotnie biegając w Bażantarni widziałem takie bardzo duże psy bez właścicieli, na szczęście wobec ludzi nie były agresywne. Kilka lat temu, zimą, w strumieniu, również widziałem zagryzionego jelonka, a w Bażantarni nie ma wilków. Swoją drogą, nadleśnictwo mogłoby postawić znaki informacyjne, że do luźno biegających psów na terenie Bażantarni myśliwi będą strzelać.