UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Toyotą jechał pan prokurator łazęga pewnie gadał przez komórkę, albo pisał, bo jak tam się inaczej można wpieprzyć tam pod tramwaj. Patologia sama wszędzie pewnie pod dywan sprawę zamiotą koledzy po fachu, a winny będzie motorniczy. Taki jeden z drugi patol ustala prawo, a sami je łamią nagminnie to struktury mafijne.
ARESIAK1