UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Na skrócie z meczu widać wyraźnie, że Szmydt przed podaniem przy pierwszej nieuznanej bramce dotyka piłki ręką. Nie wiadomo, czy umyślnie, czy nie, ale wiadomo, że przez to zagranie utrzymał się przy piłce. Sędzia spokojnie się z tej akurat sytuacji wytłumaczy, więc tu nie ma co winić arbitrzyny. Natomiast druga nieuznana bramka to już czysty kryminał, żaden z graczy Olimpii w chwili podania na spalonym nie był a paprak z Łodzi podniósł chorągiewkę reagując na uniesione ręce stoperów. Przy straconej bramce ewidentny błąd Lewego, stoper (a już szczególnie takiego wzrostu) powinien iść "taranem" na taką piłkę.

KibiczProstej

Anuluj