UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dzisiaj minął tydzień od interwencji Straży Miejskiej na ulicy Sadowej. Trochę posprzątano teren wokół śmietników. Ale reszta bez zmian. Przy ogródkach działkowych-śmietnik, przy schodach łączących Sadową z Bema-śmietnik, koło szkoły-śmietnik. Podobno właściciele, czy zarządcy terenu zobowiązali się to sprzątnąć. Ja naprawdę tego nie pojmuję. Do pozbierania śmieci nie potrzeba żadnego sprzętu ciężkiego. Widać, że służby miejskie zupełnie nie radzą sobie z tym problemem. Może trzeba napisać do mediów ogólnopolskich.