UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dlaczego artykuł opatrzono zdjęciem sprzed ponad tygodnia, które przekłamuje stan faktyczny? Boisko w Elblągu wyglądało w weekend i dziś zupełnie inaczej. Można było na nim śmiało zagrać. Dlaczego Olimpia "bez gadania" przychyliła się do propozycji Wejherowa żeby przełożyć mecz? Bez zapoznania się ze stanem faktycznym, „na gębę”, na telefon czy ktoś z klubu pofatygował się i sam na miejscu zapoznał z warunkami? Gryf czeka na wyleczenie 3 podstawowych zawodników - Paweł Czychowski, Piotr Okuniewicz (dwaj napastnicy), Rafał Maciejewski (ofensywny), więc zrozumiałe, że nie chcieli grać. A pan prezes Guminiak nie mógł spróbować wykorzystać swojej mocnej (podobno?) pozycji w związku piłkarskim i stowarzyszeniu drugiej ligi, nie "wpłynął" na Gryf, nie zaproponował zmiany miejsca rozegrania meczu, nawet za koszt partycypacji w kosztach. Przecież to byłoby dla Olimpii korzystne. Czy w ogóle był taki pomysł? Warto chyba było spróbować, by później uniknąć „maratonów” w systemie środa-sobota, które już są awizowane w tekście? Alibi, wymówka? Autor tekstu pokusił się nawet o krótki scenariusz jak to może wyglądać. Nadal w klubie nikt nie patrzy dalej niż w perspektywie 2-3 dni.