UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Bredzisz! Nauczycielka, jak każdy, może zamawiać wszystko, ale odebrać musi sama/sam. Dziecko może nieść kredki, papier ale pod opieką nauczyciela. Sekretariat nie ma prawa wydać rzeczy czy dokumentu uczniowi jeżeli nie jest to (rzecz, dokument) tego konkretnego ucznia. Temat jest długo wałkowany także przez UM, ko, prokuraturę po to aby zamieść przestępstwo pod dywan zgodnie z tezą uśmiechniętego do kamery ecika po wypadku: "nic się nie stało, nieszczęśliwy wypadek". Niczym opój po zabiciu autem kilku osób. Wychwytuję wpisy n-li i obrońców ecika i jest obrzydliwie, podobnie jak z przestępczym fałszerzem chronionym przez dep. edukacji, prezydenta, towarzysza przewodniczącego. Akcja wisła rośnie w siłę, związki i układy. Nie ma szans na sprawiedliwość i uczciwość - taka uroda tradycji stepowej. Postawcie łajdacy swoje dziecko w miejsce tych ujawnionych i nieujawnionych, a pokrzywdzonych przez "nauczycieli". A KO - facet partyjny i boi się pruszaka. Tego już nikt nie rozbierze, a rodzicom pozostaje pozew cywilny lub oskarżenie prywatne.
jestmiwstydzacyrkwoświac