UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
O święta ignorancjo! Polecam lekturę: "Być może to fakt mało znany, ale i samo środowisko narodowców zgłaszało przed wojną pragnienie bycia "lewicą". Choćby w kwietniu roku 1938 ONR-owskie pismo "Falanga" publicznie ogłosiło, że to obóz narodowy jest w Polsce "siłą rewolucyjną", a partie demokratyczne, czyli m. in. Polska Partia Socjalistyczna i Stronnictwo Ludowe, to żadna lewica, tylko "konserwa". "Gdyby ktoś chciał stosować nieważne i przebrzmiałe już nazwy, to mianem lewicy należałoby dziś ochrzcić siły dążące do Przełomu Narodowego. Prawicą zaś, reakcją zarówno w sensie społecznym, jak i politycznym, jest w Polsce marksizm" - głosiły słowa tego ONR-owskiego manifestu, podpisanego nazwiskiem Tadeusza Lipkowskiego. Krótko mówiąc, narodowcy próbowali przekonać, że są lepszymi socjalistami od samych socjalistów! No ale sami tego bystrego "fortelu" nie wymyślili. Te same mechanizmy stosował i Hitler w Niemczech i Mussolini we Włoszech. A i ONR nie ukrywał na kim się wzoruje. "Pamiętajcie: rząd narodowca Mussoliniego od dawna wprowadził i utrzymuje we Włoszech 6-godzinny dzień pracy. Pamiętajcie: tylko narodowcy dbają o robotnika, widząc w nim potęgę państwa" - krzyczała w tym samym kwietniu roku 1938 pierwsza strona "Falangi". Krótko, a klarownie podsumował tego rodzaju nacjonalistyczne wygibasy PPS-owski publicysta Adam Próchnik: "Fałszuje się tylko wartościowe pieniądze".
RobertKoliński