UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Po co męczyć tych biedaków przez 9 miesięcy, jeśli ktoś chce iść do wojska niech idzie dobrowolnie a armia niech w tym układzie będzie całkowicie zawodowa i problemy z: falą, ucieczkami uchylaniem się od oboiwiązku ucieczkami itp. odejdą w zapomnienie. Co można nauczyć dowolną nawet zdolną osobę w czasie 9 miesięcy (pomiędzy służbami, wartami, sprzątaniem i obieraniem ziemniaków)? Moim zdaniem nic. Osoby co zdolniejsze "uczą się", a pozostała część społeczeństwa, która nie potrafiła w sposób skuteczny uciec od służby to najczęściej tzw. margines.... I w dobie "ucywilizowania" regulaminów wojskowych współczuję wszystkim obecnym i przyszłym dowódcom świeżo wcielonych poborowych.... Do tego dochodzi druga strona medalu jeśli ktoś miał pracę to najprawdopodobniej po powrocie z zaszczytnego obowiązku na jego miejscu będzie ktoś inny - i to moim skromnym zdaniem jest prywatna tragedia w obecnej sytuacji społeczno-gospodarczej.
Oficer