UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A jak ktoś chce pochodzić z wykrywaczem i wykopać kilka dołków wielkości pięści (które potem zasypie) to leśnicy krzyczą - nie ma zgody na niszczenie ściółki, nie wolno, nie bo nie i koniec gadki. Gdzie tu logika? (Nie wspominając już o ich zrywce drewna w lesie która demoluje setki metrów kwadratowych ściółki)
edd