UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Czasami zastanawiam się kto pisze te artykuły - tzn tytuły artykułów które momentami brzmią tak górnolotnie że aż zahaczają o stratosferę - jacy zawodowcy - ludzie - akurat kończyłem tą szkołę dawno temu w systemie wieczorowym i jeśli się nie pracowało a tylko o tym uczyło napychając sobie głowę wzorami a nie wiedząc jak użyć wiertarki = to było się tzw d. .. .wołową - egzamin praktyczny zawodowy wyglądał tak że przeprowadzali go nauczyciele starej daty i tak cisnęli konkretnie że czasem trzeba było poprawiać - dzisiejsze szkoły kształcą zawodowych inwalidów - za zamechówki ale i nie tylko bo i z TM też uczeń wychodzący ze szkoły wiedział jak wygląda młotek do czego służy i jak go użyć - a dziś ? - byle świstek - tylko że wracają już czasy że ten świstek to będzie służył jedynie jako przepustka przez sekretariat a szef będzie nim mógł przykryć sobie mleko żeby mu mucha nie narobiła - trzeba mieć wiedzę praktyczną a nie być napchanym tylko teorią - bo nie zawsze teoria pokrywa się z życiem. Uroki dziennych szkół niestety
Zamechówka45