UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A jak byłeś młody błędów nie popełniałeś, zawsze jezdziłeś przepisowo. Ja się cieszę, że nikogo nie zabiłem i nikomu krzywdy nie zrobiłem. Z perspektywy czasu uważam, że byłem młody, szybki, i wściekły - co jest wielką głupotą. Ale wciskając gaz i wykonując manewry stawałem się przewidywać skutki. Auto wprowadzałem w poślizg na parkingu by wiedzieć jak się zachowa. Auto starałem się by było sprawne technicznie, taką vectre baradzo szybko zbyłem bo to "kupa" rudej na kółkach.