UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tak się składa, że to ja dzwoniłem na 112 i wzywałem pomoc. Jak nie byłeś na miejscu, to przestań bredzić. Żona jest pielęgniarką i pierwsze co, to się interesowaliśmy czy wszyscy cali. Dziewczyna mówiła, że boli ją głowa i bezdyskusyjnie wezwała pomoc. Byłem świadkiem tego wypadku, bo to mnie wyprzedzić chciał, ale wpadł w poślizg i mało brakowało, by i mnie zahaczył. A reportera kkory przyjechał zapytałem z jakiej jest redakcji i, że to mnie wyprzedzał i wszystko widziałem. Jest nierzetelny, bo stałem tam prawie godzinę. Na jednym ze zdjęć jestem w tle i czekamy na "dochodzeniówkę drogową ". Tak, że jak nie znasz rzeczywistych faktów, to się nie produkuj bezsensowne, bo szkoda męczyć Twoje palce na klawiaturze na głupie komentarze.
BLADY