UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie wiem czy ktoś czyta moje słowa po tylu latach, jednak mogę się wypowiedzieć na ten temat najlepiej. Andrzej częściowo mnie wychowywał, był dla mnie i mojego brata prawie jak ojciec, pracował wówczas w Krakowskim (Nowa Huta) HiL i w tamtych czasach był osobą zaradną. Po przemianie po PRL na RR nie dawał sobie rady. Miał nie tylko mnie z moim bratem na utrzymaniu ale też swoją córkę S. Jego córka jest od kilku lat chora na Pląsawicę. Ja wychowuje jego wnuczkę A. W 25 rocznicę poświęcenia swego życia w obronie swoich praw ja i jego wnuczka odwiedzimy miejsce jego desperackiego czynu. Lecimy z południa na północ jednak w Polsce jest więcej takich miejsc . Nie patrzmy na politykę lecz patrzmy na człowieka.
Artur - Kraków / Wieliczka