UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tyle dobra się zmarnowało. Za komuny mój ojciec woził melasę z malborskiej cukrowni i nastawiał zacier na księżycówę. A potem obserwowało się z fascynacją proces destylacji. Mieliśmy szklany sprzęt laboratoryjny, więc wszystko jak na dłoni. :P
Moonshiner