UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Na wieczny czas Umilkły twoje kroki na zawsze codziennie słyszane jak niezwykłe nuty nie ma cię odeszłaś na zawsze patrzę na twoje stare pogięte buty. Na szklankę po wypitej kawie której już nie zdążyłaś umyć a wokół tylko martwa cisza i szloch mój muszę w gardle tłumić. Na łóżku kołdra zmięta poduszka tak jakbyś do łazienki wyszła na chwilę lecz nie ma cię matko tu na tej ziemi to prawda znowu się nie mylę. Otwieram usta mówię cicho matko lecz nawet echo mi nie odpowiada cisza i tylko dzwonienie w uszach jak dzwony kościelne jak polna cykada. W zlewie talerze i zaschnięte jadło jakbyś za chwilę miała wrócić i tylko łzy moje słone zimne i mokre lecą jak deszcz nie przestaję się smucić. Czasem powracasz do mnie w moich snach na krótko tylko na chwilę ja wiem że za chwilę znowu odejdziesz jak mgła poranna tu nigdy się nie mylę Henryk Siwakowski.


Anuluj