UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

@dobredzisława - Sekretarz nie mógł by donieść paczki, bo nie był upoważniony, a kurier nie będzie błądził po szkole aby odnaleźć nauczycielkę. Każdy po skończeniu pracy chce wrócić do domu a nie układać wszystko w szafkach zamiast zająć się rodziną, bo uwaga zaskoczę większość osób nauczyciele to też ludzie i zdarzają się im błędy. Szczególnie ta nauczycielka ma dużo na głowie, jest jedyną nauczycielką od chemii i biologi, musi zajmować się gabinetem chemicznym no i sprawować dyżur. To że nauczyciele nie mają dyżuru na każdej przerwie nic nie zmienia, przerwa jest też dla nich, aby przygotować się do lekcji lub odpocząć, bo z tego co widzę dla niektórych wysiłek psychiczny to żaden wysiłek i każdy powinien harować w kopalni. Układając gabinet od zera można się pogubić w przesyłkach. Do tego gabinetu ma jeszcze dojść sporo rzeczy, które również określa się jako pomoce dydaktyczne, ta konkretna powinna być oznakowana odpowiednimi piktogramami. Paczka nie była oznaczona więc Pani uznała, że są tam probówki bądź stojaki, których przyniesienie będzie proste jak dostarczenie kredy. Nauczyciele naprawdę harują ciężko, aby połączyć koniec z końcem po tej reformie i nie jest to łatwe. Szkoła dzisiaj działa nieco inaczej, nauczyciele pawają do uczniów zaufaniem i wierzą, że są dość sprytni. Szkoła i firma, która wysłała paczkę powinna odpowiadać, ale nie sądzę, aby trzeba było zwalniać dyrektora, który naprawdę dużo daje tej szkole i powoli wprowadza ją na dobre tory.


Anuluj