UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Wydaje się, że w takim przypadku - poparzenie drugiego i trzeciego stopnia - powinien z urzędu wkroczyć prokurator i inspekcja pracy. Uczeń dostał paczkę w sekretariacie - w drzwiach dyrektora. Paczka do gabinetu chemii. Nie sprawdzono asygnaty przewozowej? Dlaczego nauczyciel posłał ucznia? Dlaczego sekretariat wydał paczkę uczniowi? A UM natychmiast wie, że 12 października dyrektor mówił o takim przypadku. 12 października umawiano się na "czytanie książek" w zacisznym zajeździe z okazji nagrodzenia dyrektora " za zasługi". Zasługi wyszły jak szydło. Tylko obiektywny i odważny prokurator. Gdyby to było dziecko właściwych rodziców, to odszkodowania sięgnęły by Smoleńska a łby spadały by z hukiem z foteli. Urząd natychmiast broni dyrektora, który sam, z poczucia przyzwoitości, na czas dochodzenia powinien poprosić o odsunięcie z fotela, ale. .. To wasz folwark, ale nie wasze dziecko. Gdyby dostał kroplę w oczy? Ukarzą nauczyciela i tyle. Reszta, ta zasadnicza, jest pod opieką kolegów prosiaczka.

"dyrektormówił"

Anuluj