UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A ty w życiu w szkole przyborów nie nosiłes? To była zwykła prośba zapewne, nie cieciowanie. Poza tym w latach 80 tych i prace społeczne były np. kopanie ogródka przyszkolnego i nikt z nas nie umarł. Tym bardziej nie uważał za wielką obraze majestatu. A teraz wrzawa, bo dziecko coś ma pomóc. W domu też nic co nie przynosi? Trochę faktycznie niebezpieczne, ale myślę,że został poinstruowany o zasadach bezpieczeństwa tylko jak zwykle ciekawość, albo roztargnienie wzięło górę. Nie twórzcie afery na siłę. Bo 30 czy 40 lat temu nie takie rzeczy nosiłem.
Kilkulatek