UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jak coś wzrasta, to coś musi opaść. Albo wzrost nakładów na służbę zdrowia, albo podwyżki dla rezydentów. Bo chyba inaczej się nie da. A, jeśli się da, to komuś się zabierze. I tak w kółko Macieja. Ale tak naprawdę, prawdziwą przyczyną tego, że ludzie protestują jest niesprawiedliwy podział dóbr. Nie może być tak, że jeden zrywał się skoro świt i biegł do fabryki i dziś w nagrodę ma 1100 złotych emerytury. A drugi nawet nie wie, co to świt i jak wygląd, a ma 4000 tys. emerytury. I wykonywał coś, co w ogóle nie przynosiło żadnej korzyści. Nikomu. Zatem godne uposażenie dla byłych pracowników i rozsądne dla obecnych. Jakiś sensowne rozwiązanie jest przecież możliwe. I czy naprawę kosmiczne zarobki w spółkach państwowych, przekładają się na wiedzę ludzi tam zatrudnionych. Wątpię. Pani w PZU, czy rzeczywiście ma takie talenta menedżerskie, aby zarabiać aż 90 tyś. Coś jest chyba nie tak z tymi naszymi zarobkami, a może faktycznie inne mamy żołądki ? Jeśli tak jest, to życzę Państwu żołądków hipopotama, Pani z PZU, a co za tym idzie takich zarobków, aby zapełniały Państwa brzuchy.
mieszkaniec.