UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Teraz się dowiemy, że prezydent wierzył w niewinność Pana Piśkiewicza i wiedział że podjudzacze się mylili. Zaprosi może Jurka do siebie, aby zapewnić go o koniecznej współpracy i wspólnej (czyli swojej) kandydaturę na urząd prezydenta. Poinformuje może jeszcze, że nic nigdy nie miał do Piśkiewicza, tylko po prostu skończyła mu się kadencja i niedobra rada go nie wybrała.
wróżenie z fusów