UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Mam 3 koty ze schroniska, adoptowane w różnym okresie czasu. Panie które mi je "wyawały" nie były ani miłe ani nie miłe, po prostu były w pracy, ciężkiej i specyficznej. Poinformowano mnie o moich prawach ale i obowiązkach, tyle w temacie. A jeśli ktoś uważa że przy wizycie w schronisku powinien być całowany po rękach i nogach to chyba jednak się nie doczeka, to nie ekskluzywny butik. Ja osobiście podziwiam ludzi tam pracujących.
A. I.