UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Kolejny skandal związany z terenem d. basenu miejskiego i sprawą niedawnej powodzi w Elblągu - tym razem władze miejskie próbują się pokrętnie tłumaczyć ze swojej nieudolności i braku wyobraźni, które kilka tygodni temu poskutkowały zalaniem miasta przez niedużą rzeczkę Kumielę. Winią nieczynny, stary jaz i jego zbyt małą przepustowość, zapominając przy tym, że same dopuściły się zaniedbań w jego konserwacji oraz pozwoliły mu niszczeć całymi latami. Ktoś może zastanawiać się co jest przyczyną takiej niefrasobliwości i indolencji aktualnych, ale i poprzednich włodarzy w tej sprawie. Przecież dla kogoś znającego nieco topografię Elbląga jest dość oczywistym, że aby wybudować skuteczny przepust od Kumieli do niecki starego basenu nie potrzeba żadnych kolosalnych inwestycji, bo jest to ledwie kilkadziesiąt metrów, które wystarczyłoby przekopać, zamknąć śluzą i otwierać w sytuacji powodziowej celem szybkiego odprowadzenia nadmiaru wód do zbiornika retencyjnego, jakim stare kąpielisko było i wciąż jest. Problem polega na tym, że władze miejskie - zarówno te, jak i poprzednie - upatrzyły sobie, wraz z deweloperami, teren d. basenu miejskiego, który jest terenem parkowo-wypoczynkowym dla mieszkańców, jako cel inwestycji mieszkaniowo-hotelowej, co wiąże się z wielomilionowymi przecież inwestycjami. (. .. )
RobertKoliński