UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
O ile drifty na ulicach to szczyt debilizmu, to chętnie widziałbym jakiś plac, na którym od pierwszych przymrozków byłoby można poćwiczyć panowanie nad pojazdem na śliskiej nawierzchni. Nabyte w ten sposób doświadczenie może później uratować życie kierowcy, jego pasażerom, a także innym przypadkowym uczestnikom wypadku. Dlatego ja najczęściej ćwiczyłem na pustej części parkingu przy browarze, ale zawsze tylko po kilka minut żeby jakiś "uprzejmy" nie doniósł. Przydałoby się takie miejsce w tym mieście.
Zennon