UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Wcale nie smutne, tylko wesołe i żartobliwe. Po pierwsze nie wiemy jak wyglądał ów obraz, który przepadł zapewne już w 1777 r. w trakcie lub po pożarze miasta, więc jakie tam zamalowywanie. A po drugie jest to piękna alegoria zwycięstwa jedynej prawdziwej wiary nad kacerstwem wyznawanym przez tego burmistrza. No i bardzo jest to dowcipne, że chciał upamiętnić swoją nędzną osobę a po latach jego wysiłek honoruje jego antagonistę księcia Warmii kardynała Stanisława Hozera (zw. Hozjuszem).

BOB.B

Anuluj