UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Podobnie było w pierwszym sezonie Pareiro. Turniej wygrany, potem pierwszy mecz z Pogonią u siebie przerżnięty, aż dupa bolała. Teraz było podobnie. Na plus jedynie Szynkaruk. Lisu też dobrze mimo kilku pudeł. Salcia też ok. Ale reszta to po prostu dramat. Granie w chodzonego. Lama rzuciła 3 bramki z 6 metra!!! No ludzie, to taka łamaga, że wystarczy stanąć jej na drodze i jest faul, a nasze robiły jej tyle miejsca, że mogła zapytać bramkarkę w który róg rzucić!
oioioi