UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jeżdżę zarówno samochodem, jak i rowerem i zawsze i każdemu powtarzam - paradoksalnie najbezpieczniejsze miejsce dla rowerzysty to jezdnia, a najmniej bezpiecznym jest chodnik. Ile to już było zajechań drogi rowerzyście prawidłowo jadącym DDR? Kierowcy nie widzą rowerzystów, bo skupiają się na ruchu na jezdni do której dojeżdżają. Pomijam już często bezsensownie poprowadzone DDR, gdzie kierowca musi na nią wjechać żeby zobaczyć czy jedzie po niej rowerzysta. I wielka prośba do kierowców - szanujmy rowerzystów jadących po jezdni, nie wyganiajmy ich na chodniki. Ja wiem, że czasem trzeba za nimi zwolnić, ale uwierzcie - lepiej za nim zwolnić i stracić te parę sekund, niż przejechać po nim jak w tym zdarzeniu.
Zennon