UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
W Elblągu biblioteki są niepotrzebne, korzystają z nich tylko starzy ludzie z epoki PRL, a najczęściej są to byli ubecy i aparatczycy pezetpeerii. Zdrowi Polacy nie czytają książek, bo po co. Przecież polecenia wodzów narodowych Partii są wystarczające, a strony internetowe, te prawdziwie narodowe, stanowią najlepsze źródło wiedzy. Wartościowe książki wydaje jedynie IPN, a więc każdy uczciwy Polak je czyta. Inne to lewackie i nie warto ich czytać. Policja powinna karać tych, którzy w domach mają zbiory książek niegodnych czytania.
karczycho