UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@kolega Roberta - Czym, że jest dorobek polskiej noblistki w porównaniu do dzieł kaczyńskich "Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą" i "Zakres swobody stron w zakresie kształtowania treści stosunku pracy". Niejaki leszek w swojej pracy doktorskiej przywołuje w niej Lenina: "Możliwość dążenia administracji zakładu pracy do realizacji postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników została dostrzeżona już przez Lenina. Odegrała ona pewną rolę w kształtowaniu leninowskiej koncepcji związków zawodowych". kaczyński pisze też: "Może ona służyć zasadzie socjalistycznej sprawiedliwości społecznej nakazującej przyznawać równe uprawnienia za równe obowiązki". Czy chwaląc Lenina jest godny by stawiać mu pomniki lub jego nazwiskiem nazywać ulice?
kolegamotorniczego