UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Straż przyjechała. Smutny pan wysiadł, patrzył, starał się bucików nie zamoczyć, rozłożył rączki i pojechał dalej. W tym czasie zalało piwnice, podtopione zostały samochody. Pies osrał taką pomoc. Wystarczyło wypompować wodę do beczkowozu i wylać do rzeki. Pozdrowienia dla leni w mundurach z ulicy uroczej.
Słowa