UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Dobra, bo uciekłem od tematu jak stuhr z tonącego okrętu. Minąłem brudny pojemichnik na śmieci. Jakiś pijaczyna, w spodniach dziurawych jak ponton imigrantów, rozpiął rozPOrek, wyjął peLisa i bezceromialnie odlał się na środku ulicy. Jego obleśna gęba wydała mi się znajoma. W pierwszej chwili myślałem, że to mój były kolega ze szkoły. , ,Przepraszam, czy pan Siołowski?" - zapytałem tego cuchnącego tanim winem żula. , ,Nie, nie Siołowski. " - odpowiedział. Tak się zamyśliłem, że nie zauważyłem jak w coś wdepnąłem. Gówno? Taaa, chciałbym -, ,Gazeta Wyborcza". Ale ze mnie CiaWajda! Ok, może to nie było zbyt błysKODliwe przemówienie, no ale nie z każdym przemówieniem można trafić tak celnie jak Polański trafił w odbyt 13-latce. No, teraz to pojechałem po Jandzie. .. tzn bandzie! Jak Olbrychski autem po pijaku. Ale jak to się mówi, Petrupach do celu. Cóż - nie zawsze przemówienie wyjdzie tak lekko i swobodnie jak profesor Bartoszewski z obozu. "


Anuluj