UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
W dalszym ciągu jestem zwolenniczką nazw "neutralnych" czyli kwiatowych, owocowych, bajkowych itp. Jak pieknie brzmiałaby nazwa ulica Pieczarkowa, Ananasowa czy Rumiankowa. I nigdy nie trzeba by było ich zmieniać, bo nie miały by nic wspólnego z polityką. A co komu przeszkadza Szymborska? Przecież to noblistka. A za komuny nie tylko Ona tworzyła.
Ewa76