UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Cały ten cyrk z ankietami to "musztarda po obiedzie". Decyzje zapadły wcześniej na "właściwym poziomie". IPN jako dyżurny strażnik historii i sumienny giermek wiadomej partii nie przewiduje oporu, w tym poprzez ankiety. Ich decyzje to jak papieski dogmat. Stąd pomysł z ankietami należy podsumować tak jak czynił to Bohdan Chmielnicki w negocjacjach z Rzeczpospolitą Obojga Narodów: "szkoda howoryty" (grzeczne tłumaczenie to szkoda słów).
esuał