UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nie jestem mieszkanką Zawodzia. Dla nich to ja mieszkałam na Zawodziu, bo przy Placu Słowiańskim. Chodziliśmy, do tych samych szkół, podstawówki, liceum. Uczyliśmy się od siebie nawzajem i uczyliśmy się wzajem siebie. Podglądaliśmy my ich z tej prawej większej części miasta tzn podgladaliśmy zakanalaków (bo tak ich nazywaliśmy), bo byli wioślarzami, mieli szyk, dobrze ostrzyżone głowy i liczne interesujące kontakty z ciekawymi ludźmi, bo tam tak naprawdę nie mieszkał, że tak powiem kolokwialnie "byle kto". Po prostu Zawodzie to było coś!. Pozdrawiam mieszkańców Zawodzia.


Anuluj