UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ha. W tamtych czasach wielu było aparatczyków po Starym Polu. Pamiętam że mówiło się na to Sorbona. No i słynne wumle. Wieczorowe "uniwersytety" marksistowsko leninowskie. Tak. Sam znałem takich "magistrów". Zresztą, każde czasy obfitują w ludzi dla których zeszmacenie się jest jedyną drogą do kariery.
JanuszKM