UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@Anonimek1 - a moim zdaniem właśnie tak było, kierowca hondy podejrzewam, że wjechał prosto pod koła, a kierowca karetki nie był w stanie tego ocenić bo pewnie z daleka widział, że nie jadą zbyt szybko więc jechał musiał być mocno przekonany, że ustąpią karetce, napierniczając sygnałami dźwiękowymi jak ci w hondzie mogli nie zwrócić uwagi ? to wlasnie ludzie z hondy mieli w nosie karetkę, kierowca karetki na pewno jechał trzeźwo skrzyżowanie jest duże, i z górki karetkę musiało być słychać i widać na prawdę dobrze, . tylko że tak jak wielu kierowców jeździcie jak lemingi, tak do ciebie mówie jeździcie jak muły bagienne i to już nie chodzi o prędkość ale o jakąś taką bystrość, a nie uwalicie dupska w fotelu prawie, że leżąc, inni z kolei powinni brać leki uspokajające bo się stresują i spinają jak by prowadzili statek kosmiczny czyt. pani w yarisie
dassa