UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

No cóż. Gen. Anders pod Monte Cassino, podobnie jak jego były podwładny gen. Berling pod Lenino cierpiał na syndrom Kozietulskiego i próbował udowodnić całemu światu, a sojusznikom w szczególności "jak to polscy ułani pięknie się biją". Na jednym i drugim polu, we Włoszech i Rosji, polało się morze polskiej krwi, a pożytku z tego nie było żadnego. Front pod Lenino stał w miejscu po ataku Kościuszkowców przez pół roku, a Monte Cassino wbrew temu co się nam wmawia, nie zostało zdobyte, tylko zajęte przez II Korpus Andersa, ponieważ Niemcy zagrożeni przez Francuzów odcięciem tyłów po prostu się wycofali. I chwała Bogu ponieważ była to pozycja nie do zdobycia. No może przez sowieckie strafbataliony, ale też niekoniecznie. Jedyna korzyść z tego taka, że możemy przy wódeczce się powzruszać śpiewając "Czerwone maki". Tak sobie prowokacyjnie napisałem i czekam na niemerytoryczne ataki prawdziwych patriotów z lewa i prawa :)

admin

Anuluj